Maszyny budowlane na kolei

W ramach cyklu spotkań „Lunch z Kurierem”, organizowanych przez KOW, wydawcę „Kuriera Kolejowego”, odbyła się debata poświęcona maszynom budowlanym wykorzystywanym do remontów, modernizacji i utrzymania linii kolejowych.

Jak wygląda sytuacja z przetargami na utrzymanie linii? Czy wykonawcy dysponują odpowiednim sprzętem? Czy będą ogłaszane przetargi? Czy PKP PLK będzie w stanie utrzymywać je we własnym zakresie?

Utrzymać zmodernizowane linie kolejowe

– Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Składa się na to wiele czynników. Realizujemy bardzo dużo inwestycji. Zgodnie z założeniami PKP PLK, wszystkie linie, które są już zmodernizowane w tej perspektywie, którą zamykamy, będziemy chcieli utrzymać w stanie niepogorszonym, żeby służyły przez wiele lat – mówiła Józefa Majerczak, członek zarządu, dyrektor ds. utrzymania ds. utrzymania infrastruktury w PKP PLK.

Podstawowym dokumentem dla spółki ma być kontrakt wieloletni, który jest w tej chwili opracowywany. Przygotowania do podpisania takiego kontraktu trwają od kilku lat.  – Mam nadzieję, że w tym roku ten kontrakt będzie podpisany. Będziemy mieć pewność finansowania, wtedy też będzie można zdecydować, które linie PKP PLK będą utrzymywały we własnym zakresie, a które będą obsługiwać firmy zewnętrzne – dodała Józefa Majerczak. PKP PLK chciałaby, aby wraz z modernizacją linii, w przetargu ująć również jej utrzymanie i mieć na to zagwarantowane środki.

Potrzeba odpowiednich maszyn

Potrzeby w PKP PLK, jeśli chodzi o maszyny do utrzymania linii, są ogromne. – Nie jesteśmy w stanie odnowić sprzętu z dnia na dzień. Zamówiliśmy zarówno pojazdy diagnostyczne, jak i dwie profilarki. Przez kilka lat spółka nie kupowała tak drogiego sprzętu. Mamy przygotowany program zakupowy. Mam nadzieję, że uda się go zrealizować z pomocą środków unijnych – dodała Józefa Majerczak.

– W 2010 r. zakupiliśmy maszyny za 160 mln euro na rynek europejski. Mamy najnowocześniejszy park maszynowy – mówił Andrzej Śliwiński, reprezentujący firmę Strabag Rail Polska. Dla wykonawców, jak podkreślał, korzyścią mogą być przedsięwzięcia typu projektuj-buduj-utrzymaj.

Rynek zarządców infrastruktury – nie tylko PKP PLK

–  W Polsce powoli tworzy się rynek licencjonowanych zarządców infrastruktury i ich liczba będzie się zwiększać – mówił prezes Stowarzyszenia Ekspertów i Menedżerów Transportu Szynowego Józef Marek Kowalczyk.

16 czerwca br. mija termin implementowania do prawa krajowego unijnej dyrektywy z listopada 2012 r. o utworzeniu jednolitego europejskiego obszaru kolejowego. W dyrektywie wprowadzono nową kategorię podmiotów – operatorów obiektów infrastruktury, którzy będą mogli być beneficjentami środków unijnych.

– To może poskutkować sporą reformą spółki PKP PLK – dodał Józef Marek Kowalczyk. – Pieniądze z UE będą musiały być wydawane z większą świadomością, co nie zawsze się zdarzało biorąc pod uwagę poprzednią perspektywę finansową. Obecnie obserwatorzy z Komisji Europejskiej pilnują, żeby środki unijne były przeznaczane tam, gdzie powinny. Jest to duża zmiana w stosunku do tego, co było – mówił Józef Marek Kowalczyk.

Kolejne przetargi za ponad 10 mld zł

PKP PLK z optymizmem patrzy w przyszłość.  – W tym roku ma zostać ogłoszonych 13 przetargów na ponad 10 mld zł – mówiła Józefa Majerczyk z PKP PLK.

Będą one dotyczyły m.in. Iinii nr 7 do Lublina, linii E20 oraz linii E30 Zabrze-Katowice-Kraków.